wtorek, 25 sierpnia 2015

doba

Doba to tylko 24 godziny. Co można zrobić w 24 godziny ? Wszystko lub nic.  

Sen

1. Potrzebujemy 7-8 godzin snu, co nam zabiera 1/3 doby... Wyobraźcie sobie, że przesypiamy 1/3 życia... Brzmi nienajlepiej, bez sensu, wolałabym wcale nie spać.





Praca

2. Większość cywilizowanych osób pracuje na cały etat (załóżmy, że jest to 5 dni tygodniowo po 8 godzin). Kolejne 1/3 doby przebywamy w pracy, a nie każdy z nas ma pracę, którą kocha, i w której czas upływa szybciutko, wydaję się, że czas się dłuży. Ja za to jestem szczęściarą, lubię swoją pracę i czas upływa mi jak pstryknięcię palcami!


Dojazdy

3. Kwestia dojazdu do pracy. Jeżeli jesteśmy szczęściarzami, dojeżdżamy 30 minut do pracy lub szybciej, jeżeli  nie - 90 minut lub więcej. Oczywiście powrót też nam tyle zajmuje. Kolejna godzina naszej pięknej doby.



4. Poranna i wieczorna toaleta. Kobiety potrzebują troszkę więcej czasu na atrakcje w łazience. Prysznic, depilacja, pielęgnacja, make -up, stylizacja  włosów zajmują przypuszczalnie 1 godzinę dziennie, panom te czynności zajmują "prawdopodobnie" mniej.



5. Posiłki - według tak nam dobrze znanych AMERYKAŃSKICH NAUKOWCÓW powinno się jeść 5 posiłków dziennie, chociaż ja podtrzymuję jeszcze inną teorię - powinno się jeść wtedy, kiedy odczuwa się głód, bez żadnych umówionych godzin i ilości. Posiłki (zjedzone w cywilizowanym miejscu, przy stole z widelcem) zajmują kolejną godzinę doby.




6. Czas dla rodziny, przyjaciół, chłopaka, dziewczyny. Przynajmniej 3 godziny dziennie. Nawet zwykła gadka-szmatka jest niezwykle potrzebna. Ja na przykład potrzebuję się komuś wygadać, lubię pogadać o błahostkach, lubię się wyżalić, wyśmiać, wypłakać, pożartować. Jak dla mnie relacja osoba-osoba jest najważniejsza w całej filozofii bycia. Nie chciałabym sama żyć na tej planecie. Wolałabym nie istnieć, gdybym nie miała kogo przytulić, gdybym nie miała komu pokazać nowej sukienki.



7. Wykształcanie/kształcenie się. Uczenie się, studiowanie, lekcje koreańskiego, szkoła rodzenia.  Oprócz zajęć szkolnych i uniwersyteckich potrzebnejest zagospodarowanie czasu na poczytanie ambitnej książki, której zupełnie nie rozumiemy, przyswojenia kilku nowych słówek po włosku, posłuchanie Habanery z opery Bizeta, przyswojenie kolejnej pozycji z savoir - vivre. Może nawet poczytanie głupiego poradnika "How should we live?"





8. Hobby/ Zainteresowanie. Koleżanka uwielbia umawiać się z facetami z Tindera, wujek lubi grzebać w aucie. Może nie każdą z tych czynności można określić jako hobby, ale chciałabym mieć czas na to, na co mam ochotę robić w danej chwili. Nie tylko to, co rozwija, ukształca i uszlachetnia, ale również zwykle czynności które trochę odmóżdżą i resetują. Przeznaczam na to 2 godziny.




8. Czas na nicnierobienie. Położenie się na łóżku i nicnierobienie jest szalenie ważne! W ciągu miesiąca zdarza mi się to tylko 3-4 razy, takie nicnierobienie. To jest detoks umysłu, leżeć i myśleć o niczym. No life, no stress. Od razu się lepiej czuję, gdy umysł mam wypoczęty i czysty od myśli. 30 minut nicnierobienia.



9. Zakupy. Czy to chleb czy masło, codziennie coś kupujemy. Nie tylko spożywka, ale również produkty chemiczne, ciuchy, śrubki, żarówki, auta, domy, pałace, lasy, wyspy.. Zakupy zajmują nam codziennie godzinę dziennie. Może, że jesteś uzależniona od zakupów, wtedy 2 godziny dziennie powinnaś wygospodarować na włóczenie się po galeriach handlowych .



10. Chociaż 30 minut dziennie poświęcić na sport! Dlaczego ? Bo wszędzie krzyczą i piszą AMERYKAŃSCY NAUKOWCY, że sport to zdrowie. Skoro oni tak mówią, to rzeczywiście trzeba się do tego ustosunkować.




11. Bardzo ważna kwestia. Ubieranie się... Nie ma co się nad tym rozwodzić. Gdy kobieta nie ma w co się ubrać to znaczy, że nie ma i bez dyskusji. Może i szafa pęka w szwach, ale na dzisiejszy poranek nie ma takiego ubrania, który by satysfakcjonował. Ubieranie się mężczyzn - pierwsza koszulka z brzegu, pierwsze spodnie z brzegu. Kobiety  5 minut - 30 minut, średnio 15 minut, mężczyźni 10 minut.



12. Uczestniczenie w kulturze i dorobku kulturalnym. Może być bierne i czynne. Brzmi troszkę sztywno, a to przez to, że podczas moich studiów (animacja kultury) wpajano mi przez 3 lata, że człowiek uczestniczy w  kulturze biernie i czynnie. Biernie - gdy jesteś na koncercie Coldplaya , oglądasz całe show, śpiewasz i się wzruszasz gdy Cris Martin krzyczy ze sceny " I love you guys!" lub uczestniczysz czynnie - gdy jesteś perkusistą w ekipie Coldplay! Jesteśmy odbiorcami lub nadawcami kultury, a którą z tych pozycji obierzemy, zależy wyłącznie od nas, artysta- kreator lub widz- obserwator. 2 godziny kultury.

TROCHĘ KULTURY...



13. Informacje ze świata  - 15 minut dziennie. Nie lubię sobie zaśmiecać głowy informacjami ze świata, są nudne. Wolę sama wynaleźć sobie jakiś skandal wśród znajomych przeglądając facebooka. Ale potem jest mi głupio, gdy jestem nieoświecona informacjami ze świata. Dlaczego? Bo nie wiem, że coś się dzieje w państwie, już o Europie nie wspominając. "To dzisiaj są wybory?" Lepiej uniknąć takiej kompromitacji.




14. Stanie w kolejkach - podejrzewam, że koło 20 minut codziennie traci się czas na stanie  w kolejkach; w sklepie, na poczcie,w banku. Myślisz, że nie ?  Nawet czekanie do toalety można nazwać kolejką.



15. Porządkowanie/Sprzątanie! Nie zdawałam sobie sprawy ile razy w ciągu dnia porządkuję swoje miejsca, w torbie, w lodówce, w szufladzie, wszystko i wszędzie! Murowane 20 minut dziennie!



Jest jeszcze wiele innych sfer życia, które można by tu wpisać, ale skupiłam się na głównych, takich bez których człowiek wegetuje. 15 sfer życia wystarczy!

Podsumowując moje wszystkie podpunkty zakładam, że doba kobiety powinna trwać 42 godziny 10 minut!!! Brakuje mi 18 godzin i 10 minut do szczęścia.

Po to by się wyspać, 
by zjeść spokojnie śniadanie przy stole z widelcem, a nie w autobusie zjadać pączka, 
po to, by zadzwonić do kolegi i powiedzieć, że go lubię, 
by zrobić prostą kreskę eyelinerem, 
po to, by jedynym sportem nie był bieg na metro,
po to, by mieć porządek w torebce,
by gitara nie stała sama w kącie, by ją codziennie wyciągać i podłączać pod piecyk!
po to, by rozsądnie robić zakupy,
po to, by żyć tak, jakbym chciała,

 Ale jak to robimy, że mieścimy się w 24 godzinach ? Absurd!